wtorek, 2 marca 2010 , nr 9 (933)
Racibórz, Z pierwszych stron gazet |
|
|
|
Młoda matka z dziećmi od tygodni bez wody
Kłopoty pani Ewy zaczęły się w grudniu przed świętami. – Do moich drzwi zapukała sąsiadka z dołu informując, że ją zalewam. Byłam zaskoczona, bo u mnie instalacja wydawała się szczelna – mówi Ewa Walla, mieszkanka bloku przy ulicy Eichendorffa.
Sprawę zgłoszono do Miejskiego Zarządu Budynków w Raciborzu, który zarządza budynkiem. Przed sylwestrem w mieszkaniu pojawili się fachowcy, którzy rozkuli kafelki pod wanną, wannę wymontowali po czym stwierdzili, że wszystko jest w porządku. Pani Ewa usłyszała, że to chwilowa nieszczelność. Robotnicy w miejsce skutych kafelek wylali beton i opuścili mieszkanie.
Skąd ten wyciek?
Woda u sąsiadki pani Ewy pojawiła się po raz drugi w styczniu. Wezwani fachowcy z MZB po raz kolejny zainteresowali się wanną oraz rurą, wychodzącą na zewnątrz budynku. Przy drugich oględzinach okazało się, że właśnie odpływ kanalizacji poprowadzony po elewacji budynku powodował zalewanie sąsiadów. Konserwatorzy odłączyli rurę instruując równocześnie lokatorkę aby solidnie zakręciła krany i nie korzystała z wody. – Mam kilkumiesięczne dziecko. Bardzo ciężko gotować obiady czy nawet pozmywać naczynia nie mówiąc już o myciu dziecka. Codziennie wykonujemy te czynności u mojej matki. Całe szczęście, że mieszka niedaleko, bo na Opawskiej – mówi młoda matka.
Kto się zgodził na rurę?
Jak ustaliliśmy w MZB, w 1999 roku adaptowano poddasze na cele mieszkalne. W 2002 roku pracownicy odbierali lokal stwierdzając równocześnie, że wszystkie instalacje są w porządku. Kilka lat później okazało się, że kanalizacja nie może być odprowadzona z lokalu w taki sposób. – Nie wiem, kto się wówczas zgodził na takie rozwiązanie, ale jest ono absolutnie nie do przyjęcia. Przez długi czas monitowaliśmy o rozebranie instalacji i wykonanie poprawnej wewnątrz budynku. Nasi konserwatorzy zdemontowali uszkodzoną rura, która musiała kiedyś ulec uszkodzeniu na mrozie – wyjaśnia Urszula Romanowska-Stanek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Budynków w Raciborzu. Młoda matka samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Mimo, iż ma bardzo niskie dochody czeka ją wydatek związany z nową instalacją. – Nie wiem skąd na to wezmę pieniądze. To koszt tysięcy złotych. Nie da się żyć bez wody – mówi kobieta.
(acz)
|
|
|
|
|
|
|
Komentarze użytkowników »
|
napisał: ~Kasia do ELYTA
12-03-2010 09:08
|
hehehe zamiast ocenisz kogoś popatrz na siebie hehehehe może z ciebie jest taki MARGINES społeczny? Bo nikt normalny i z manierami nie ocenia ludzi nie znając ich, a jak ich zna to nie obgaduje sie za czyimiś plecami :) |
napisał: ~ELYTA raciborska
12-03-2010 01:30
|
element społeczny z tej ulicy najpierw się biją a potem godzą MARGINES społeczny |
napisał: ~Kasia do ta z naprzeciwka
12-03-2010 00:27
|
A pani z naprzeciwska nie ma co robić? Tylko z okna patrzyć? no tak co ma pani innego do robienia :D jak na obserwowanie z okna co sie dzieje :D na dworze i potem plotkowanie na ławeczce :D:D:D z resztą starych bab :D i ma pani widze duzo czasu na uprzykrzanie innym zycia :D Kobieto daruj sobie!!!!!! Nikomu sie źle nie życzy, ale życze takim osobom jak pani by zostały w takiej sytuacji jak Pani Ewa. Co Pani by na jej miejscu zrobila? Może by pani nie poszla do MZB? a jakby pani dali koszt naprawy kilka tyś złotych no co by wielmożna pani zrobila? I jakby na panią inni tak mówili jak pani tutaj na panią Ewe. I nikt by pani nie pomógł tylko by sie wtrącali do pani prywatnego życia, bo jest pani taka siaka i owaka!!!!!!!
PO ZA TYM "KTO JEST BEZ WINY, NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIEŃ" Niech każdy z was sie najpierw popatrzy na siebie a potem obraża innych. Bo zamiast pomyśleć jak jej pomóc to tylko szukacie na nią kolejnych bzdur. A Pani z bloku naprzeciwka niech pani lepiej pójdzie se gdzieś, bo wiosna idzie a nie całe dnie w oknie tyczy. i potem ploty sieje po Raciborzu.
ŻENADA!!! pani sąsiadko!!!!! |
napisał: ~jola do ta z naprzeciwka
11-03-2010 13:20
|
dziękuję za poprawkę, tak, tak, wi. |
napisał: ~ta z naprzeciwka
11-03-2010 13:00
|
w woli wyprostowania , nie wi za wi drzwi ale na przeciwko bloku - z okna więcej widać |
|
 |
|