środa, 20 lutego 2019

imieniny: Leona, Ludomiła, Lubomira

RSS

Mniej hałasu i pyłu na Stalowej

05.02.2019 00:00 red

Mieszkańcy narzekali na hałaśliwego i pylącego sąsiada. Urzędnicy oraz inspektorzy wszczęli kontrole. W międzyczasie sąsiadom udało się dojść do porozumienia.

Grupa mieszkańców ulicy Stalowej w Raciborzu od dłuższego czasu narzekała na uciążliwe sąsiedztwo przedsiębiorstwa GP ECO. To firma zajmująca się skupem i przetwarzaniem odpadów, z których odzyskuje surowce wtórne, np. aluminium, miedź, czy mosiądz. Przerób odpadów powodował hałas, na który mieszkańcy skarżyli się od wiosny zeszłego roku. W zgłoszeniach, które wpłynęły również do redakcji Nowin, informowali, że hałaśliwa produkcja odbywa się do późnych godzin nocnych, częstokroć również w soboty i niedziele.

– Praktycznie codziennie od 7.00 rano musimy czegoś takiego słuchać, a do tego wdychać pył jaki się wydziela przez tego typu prace na wolnym powietrzu – napisał do nas Czytelnik 20 stycznia, dołączając do wiadomości nagranie hałasu oraz zdjęcia. Postanowiliśmy zająć się sprawą, która w międzyczasie przybrała nieoczekiwany, pozytywny obrót.

Firma pod lupą urzędników

W pierwszej kolejności zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Racibórz. Rzecznik prasowy Leszek Iwulski potwierdził nam, że do magistratu wpłynęły skargi w tej sprawie. Urzędnicy i pracownicy Starostwa Powiatowego w Raciborzu zajęli się sprawą. – Przeprowadzona została wizja lokalna. Po rozpoznaniu sytuacji powiadomiony został Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który wszczął w tej sprawie kontrolę. Na chwilę obecną kontrola trwa (rozpoczęła się w listopadzie) – informuje L. Iwulski.

Wspomniana wizja lokalna w przedsiębiorstwie GP ECO została przeprowadzona jeszcze w czerwcu ubiegłego roku. Potwierdza to Krzysztof Sporny, kierownik referatu ochrony środowiska w Starostwie Powiatowym w Raciborzu. – Stwierdziliśmy nieprawidłowości i zgodnie z art. 389 ustęp 5 prawa o ochronie środowiska przekazaliśmy sprawę do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach. Monitowaliśmy kilka razy o przyspieszenie kontroli WIOŚ, jednakże z uwagi na duże obciążenie pracą oraz braki kadrowe została ona wszczęta w listopadzie ubiegłego roku – mówi K. Sporny.

Z naszych ustaleń wynika, że wspomniane nieprawidłowości miały dotyczyć przekroczenia norm emisji hałasu oraz sposobu składowania odpadów.

Inspekcja z Katowic

Inspektorzy WIOŚ w pierwszej kolejności sprawdzili, czy w GP ECO nie dochodzi do przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu, następnie przyjrzeli się procesowi składowania i przerobu odpadów. – Zobaczymy jakie będą wyniki kontroli. Jeżeli wykażą przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu, wówczas WIOŚ poinformuje nas o tym, a starosta rozpocznie postępowanie administracyjne, które skończy się wydaniem decyzji o dopuszczalnej emisji hałasu. Jeśli po wydaniu tej decyzji kolejna kontrola WIOŚ wykaże dalsze przekroczenia norm hałasu, wówczas w stosunku do zakładu WIOŚ będzie mógł nałożyć kary administracyjne – dodaje K. Sporny.

Wspomniane kary to potężne narzędzie w rękach WIOŚ.

Mogą one wynieść od pięciuset złotych do jednego miliona i mogą mieć charakter kroczący, tzn. że mogą być naliczane każdego dnia do momentu usunięcia naruszeń.

Co na to GP ECO?

Zwróciliśmy się do firmy GP ECO z prośbą o ustosunkowanie się do wskazanego nam przez Czytelników problemu. Skontaktował się z nami Przemysław Papiernik, prezes zarządu przedsiębiorstwa. Powiedział nam, że źródłem problemu jest umiejscowienie budynków mieszkalnych w strefie przemysłowej, na terenie której działa jego przedsiębiorstwo. Jednocześnie zapowiedział podjęcie kroków, których efektem będzie przeniesienie instalacji do przetwarzania odpadów, tak aby zredukować uciążliwość hałasu.

Niezależnie od rozmowy telefonicznej, P. Papiernik dostarczył komentarz dotyczący całej sprawy (publikujemy go obok artykułu).

Doszli do porozumienia

W minionym tygodniu doszło do spotkania mieszkańca ulicy Stalowej (autora ostatnich zgłoszeń dot. GP ECO) oraz prezesa GP ECO Przemysława Papiernika. – Udało się wypracować kompromis. GP ECO zadeklarowało, że w weekendy nie będzie w ogóle pracować, a w pozostałe dni czas pracy urządzeń będzie krótszy. Rankiem będą zaczynać troszkę później, wieczorem troszkę szybciej kończyć. Poza tym mają zabudować te urządzenia. Na ten moment jestem usatysfakcjonowany – poinformował nas mieszkaniec Stalowej, szczęśliwy z polubownego rozwiązania sprawy.

Wojtek Żołneczko


Kompromis można było wypracować wcześniej

Na wstępie pragniemy podkreślić, iż o naszej uciążliwości, odczuwanej przez niektórych sąsiadów, dowiedzieliśmy się od organów państwowych oraz organów kontrolnych. Ubolewamy nad tym, iż z tym problemem nie zwrócono się bezpośrednio do nas, ponieważ wcześniej wypracowalibyśmy kompromis. Uważamy, że najlepszym sposobem załatwienia spraw sąsiedzkich jest uczciwa i szczera rozmowa. Takie rozmowy, z naszej inicjatywy, odbyły się w zeszłym tygodniu i zaowocowały wypracowaniem wspólnego stanowiska.

Chcielibyśmy podkreślić, iż działalność produkcyjna naszej firmy oparta jest na odpowiednich zezwoleniach wydanych przez stosowne urzędy.

Wyniki badań WIOŚ niewiarygodne

Co do zasady istotnie, charakter działalności firmy – produkcyjny – czasami z uwagi na trudności techniczne lub problemy logistyczne wymaga dodatkowej pracy celem wykonania kontraktów na czas. Jednakże, nigdy nie stwierdziliśmy przekroczenia jakichkolwiek dopuszczalnych norm hałasu czy zapylenia innych niż wynikające ze standardowej działalności firmy. Nasz zakład posiada akredytowane pomiary hałasu, potwierdzające zgodność z dopuszczalnymi normami poziomu hałasu na terenach chronionych akustycznie.

W tym miejscu należy nadmienić, iż nasz zakład został skontrolowany przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach, który co prawda wykazał przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu na terenie chronionym akustycznie, jednak wyniki tych badań zostały przez nas zakwestionowane jako niewiarygodne i przeprowadzone z rażącym naruszeniem metodyki referencyjnej, co zostało potwierdzone skargą do CLB WIOŚ.

Mieszkania w strefie przemysłowej

Najbliższa zabudowa mieszkaniowa, sąsiadująca z terenem naszego zakładu, skąd pochodzą skargi, znajduje się na terenie przemysłowym niepodlegającym ochronie akustycznej, co można sprawdzić w obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego stanowiącym akt prawa miejscowego uchwalonego przez Radę Miasta Racibórz. Stąd też uważamy, iż zarzut przekraczania dopuszczalnych norm hałasu z tej części obszaru, jest bezzasadny. Niemniej jednak wychodząc naprzeciw oczekiwaniom najbliższych sąsiadów, ograniczyliśmy pracę naszych urządzeń zlokalizowanych poza obiektami produkcyjnymi, od godziny 8.00 do 19.00, pomimo prawnych możliwości ich pracy od godziny 6.00 do godz. 22.00.

Nawiązując do przesłanego przez Państwa zdjęcia zapylenia (zdjęcie zostało wykonane przez mieszkańca ul. Stalowej – red.), nie można przedstawić racjonalnych dowodów źródła jego pochodzenia, tym bardziej nie można powiązać go z naszym zakładem. Równie dobrze, może to być pył pochodzący z transportu drogowego – ulica Stalowa jest głównym tranzytem samochodów ciężarowych kilku zakładów znajdujących się w okolicy lub ich źródło może pochodzić od zakładów, których produkcja może wiązać się z emisją pyłów. Dodatkowo, dowód w postaci zdjęcia może ilustrować zapylenie wynikające z niskiej emisji związanej z okresem grzewczym okolicznych domostw.

Mniej pyłu i hałasu

Profil działalności naszej firmy związany z odzyskiem metali kolorowych, dodatkowo obliguje i motywuje nas do ciągłego ograniczania obciążenia środowiskowego. W związku z tym, nasza firma aktualnie prowadzi szereg inwestycji proekologicznych. Jedną z nich jest budowa centralnego i hermetycznego systemu odpylania wszystkich maszyn i urządzeń. Kolejna inwestycja dotyczy budowy obiektu, w którym zostaną zlokalizowane maszyny i urządzenia aktualnie pracujące na zewnątrz. W tym miejscu pragniemy podkreślić, iż takich przedsięwzięć nie można przeprowadzić z dnia na dzień, ponieważ wymagają one w pierwszej kolejności uzgodnień projektowych a następnie postępowań administracyjnych. Dodatkowo, GP ECO Sp. z o.o. jest w trakcie wdrażania systemu ISO, potwierdzającego wysokie standardy jakości produkcji.

Wskazane inwestycje, nie tylko są powodowane ciągłym dążeniem do zmniejszenia wpływu na środowisko, ale przede wszystkim mają na celu polepszenie współżycia z najbliższym sąsiedztwem.

Przemysław Papiernik, Prezes Zarządu GP ECO Sp. z o.o.

(śródtytuły pochodzą od redakcji)

  • Numer: 6 (1390)
  • Data wydania: 05.02.19
Czytaj e-gazetę

Archiwum

  • Numer: 4 (1388)
  • Data wydania: 22.01.19
  • Numer: 5 (1389)
  • Data wydania: 29.01.19
  • Numer: 6 (1390)
  • Data wydania: 05.02.19
  • Numer: 7 (1391)
  • Data wydania: 12.02.19
  • Numer: 8 (1392)
  • Data wydania: 19.02.19